_

_
Pamiętam jak pewnego roku
dawno temu
przed laty
już pierwszego listopada
spadł śnieg
stałem w uchylonym oknie
pewnej kamienicy
i zdziwiony patrzyłem
jak mały
biały kryształek
w kształcie gwiazdy
wirując opada
na moją otwartą
dłoń
i po chwili znika
została po nim tylko
iskierka lodowatej wilgoci
a potem i ona zniknęła
zostało jedynie
wspomnienie
które nie wiedzieć czemu
naszło mnie akurat
dzisiaj
być może dlatego
że na dobrą sprawę
to właśnie po nas zostaje
tyle zostanie po mnie
i po Tobie
zdziwienie
zachwyt
kropelka wilgoci
i wreszcie
eteryczne wspomnienie
tylko tyle
i zarazem
aż tyle
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
fot: wł.