RACJONALISTA

_

Powiedziała mi
że był u niej Christopher
że trzymał ją za rękę
i tak bardzo prosił
by się nim zajęła
a ona
nie mogła zrobić nic
nie mogła zrobić nic
to był sen
powiedziałem
to tylko sen
a dziś przyszła wiadomość
że właśnie tamtej nocy
Christopher umarł
to czysty przypadek
powiedziałem
to przypadek
nie boję się Twoich snów
o końcu świata
wiedźmo
nie zwiodą mnie tańczący
w Twoich snach
proroczych
jestem racjonalny
jestem rzeczowy
do bólu…
teraz wierzę
że Christopher
naprawdę Cię
kochał
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
mal: “Dancing in My Dreams” by: k Madison Moore

NAGA MAŁPA


.

_

Nasz ogrodnik
skacze po drzewach jak małpa
ale kiedy nie skacze
kiedy zbiera gałązki
wciąż ma na głowie swój kask
kiedy idzie zapalić
i gdy bawi się z kotem
wciąż ma na głowie ten kask
a w południe
wsiada do swego auta
i je lunch
w tym kasku na głowie
unosi jedynie siatkową
przyłbicę
i je
godnie
powściągliwie
jak żołnierz
jak astronauta
jak pilot F-16
jacyż jesteśmy bezbronni
i nadzy
bez tych naszych gadgetów
bez naszych kasków
gitar
portfeli
i psów
myślę sobie
i wyskakuję z kolejnym
wierszem
jak z tarczą
.
.
.
.

NIEDŹWIEDŹ

niedzwiedz

_


Ojciec zapewne walczyłby dzielnie
próbując wydostać z paszczy niedźwiedzia
głowę któregoś
ze swoich synów
ojciec zapewne
także by zginął
a matka
została w aucie
i pewnie siedziałaby w nim
do dziś
niema
i głucha
bez tchu
bez snu
od dziesiątek lat
martwa jak my
ten niedźwiedź był wtedy
przez tę krótką chwilę
naszym sędzią
naszym bogiem
i przeznaczeniem
niedźwiedź był
najmądrzejszy
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
film: arch. wł.

KONIEC ŚWIATA

.

_

Najpierw przestanę się bać

moje przewiny

staną się niegroźne

a oddech spokojny

pod firmamentem nieba

ucichnie ptactwo

ciemność zalegnie

nad bezmiarem wód

znikną pory roku

zniknie wszelka myśl

aż wreszcie

w opustoszałym wszechświecie

kotłować się będzie

jedynie moja

śmierć

potem i ona

pryśnie

jak banka mydlana

i nie będzie już nic

nic

tak własnie wygląda

koniec świata

za każdym razem

gdy odchodzi

człowiek

.

.

.

.

.

.

.

.

fot: Alexey Kondakov.

8 MARCA

_


A kiedyś
pamiętam
była tu magiczna bańka
słodkiego
kwiatowego zapachu
w tym bezwonnym
szarym blokowisku
trzy goździki poproszę
dla mamy
my wszyscy w kolejce
mali chłopcy
nieśmiali księgowi
marudni
starzy tetrycy
nieudacznicy
bibliotekarze
pijacy i brutale
my wszyscy
kupując tu kwiaty
byliśmy przez chwilę
gentlemanami
przez chwilę
czuliśmy się szczodrzy
troskliwi
hardzi
i czuli
jak prawdziwi mężczyźni…
oddajcie nam nasze
święto
.
.
.
.
.
.

NIE PRZYSZŁO MI DO GŁOWY, ŻE O DRUGIEJ W NOCY, W ŁAZIENCE DLA GOŚCI, CZYTASZ KSIĄŻKĘ I FARBUJESZ WŁOSY.


.

Krzysztof Iwin www: http://iwin.art.pl Facebook: https://www.facebook.com/krzysztof.iwin.art If you want to order inexpensive limited print please visit: http://iwin.art.pl/pl/limited_print,144.html

_

Przebudziłem się nagle
a Ciebie nie było
ani obok
ani w kuchni
ani na sofie w salonie
w domu ciemno
Twój samochód
stoi
na podjeździe
a Ciebie tak bardzo
nie ma
nigdzie nie ma
tak strasznie Cię
nie ma
jakby mi wyrwano
serce
sam
we wszechświecie
to taka straszna trwoga
gdy komuś
tak nagle
znika
Ktoś

.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
mal: “Attic Room” by Krzysztof Iwin

KWESTIA WIARY

_


Powiedział :
“ty jesteś zbawiony
choć jeszcze o tym nie wiesz”
powinienem mu chyba
uwierzyć
przeczytał te wszystkie
książki
za mnie
bo za takich jak ja
umierano na krzyżu
na stosach
na arenie
może się kiedyś spotkamy
wpół drogi
Przyjacielu
dzielą nas przecież tylko
te granitowe schody
Ty zejdziesz do mnie
wyprostowany
niosąc światło w ramionach
ja wypełznę z mroku
skruszony
ślepy
cuchnący wilgocią
.
.
.
.
.
.
.
.
.

BYŁ BAL


.
Był bal
były bombki
a teraz
ktoś wyniósł do lasu
umarłą choinkę
ten widok mnie
zdruzgotał
lecz może ów ktoś
miał rację
może to jest ok
stamtąd przyszła
i tam niech się w proch obróci
wsiąknie w ziemię
a potem powróci
nowym sokiem
nową zielenią
i znów będzie bal
no przecież to ma
sens
to ma
jakiś sens…
masz rację
za dużo ostatnio gadam
o śmierci
usilnie szukam dla niej
sensu
i rozgrzeszenia
aby się pozbyć koszmaru
żeby się pozbyć wroga
trzeba nam go
pokochać
nie ma lepszego
sposobu
.
.
.