11 LISTOPADA

Nie

ja za ojczyzną nie tęsknię  

tyle że dokąd nie pójdę

unoszę się centymetr

nad brukiem

ziemia nie moja

nie przyciąga 

i serce jakoś nie może

zerwać się do pieśni

bije

lecz jakby stłumione 

w ekskluzywnym 

zagranicznym futerale

i wiesz

oni tu prawie wcale

nie dają soli

do chleba

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

fot: Stefan Larsson STHLM NIGHT

DZIEWCZYNKA Z ZAPAŁKAMI ?


_


W tym samochodzie przed nami
chyba coś poszło nie tak
jasnowłose dziewczę
najpewniej
z nie do końca dobrego domu
(jedna z tych co to jeszcze
bawią się lalkami
a już wyglądają
jak zmęczone
czterdziestoletnie kobiety)
i łysiejący satyr
facet w moim wieku
(jeden z tych co to w zamian
za miłość
oferują nagrzane auto
bigmaka w makdrajwie
i schowek pełen hotelowych
kosmetyków
“bierz co chcesz mała”)
chwilę się szarpali
aż wyrwała mu z łapy
rękaw skórzanej kurtki
i wyskoczyła na asfalt
i trzasnęła drzwiami
bliska płaczu
dysząca rozpaczą
pokazała mu faka
splunęła i uciekła
zniknęła w gęstniejącym
mroku
mogłaby być
moją córką
mogłaby być
Twoją córką
mam nadzieję
że zna te przedmieścia
dawno już nie widziałem
tak strasznie
samotnego
człowieka
.
.
.

OTUCHA

Ciemno

próżno szukam nadziei

w pelnym gwiazd

kosmosie

i u wszystkich filozofów

świata

pokrzepienia nie znajdę

w pożółkłych tygodnikach

ani w filmach puszczanych

w srodku nocy

opasłe tomiska

nie dają pociechy

muzyka

tylko huczy

zaś religia …

cóż

nadal ciemno

tak naprawdę

otuchy

dodać mi potrafi

tylko człowiek

drugi człowiek

jednym słowem

jednym gestem

.

.

.

.

.

TE STARE FILMY VHS


.

.

Byliśmy tak młodzi
myślałem wtedy że blues
tylko blues
grałem bluesa
tańczyłem
lecz potem zrozumiałem
że muzyki jest więcej
muzyka jest
nieprzebrana
nie do ogarnięcia
jak ocean
.
byliśmy tak młodzi
a ja wierzyłem
w te wszystkie powstania
śpiewałem hymny
i piłem za zdrowie
lecz potem stało się jasne
że jednak ojczyzna
zawodzi
ojczyznę
też
zmieniłem
.
byliśmy tak młodzi
chciałem być …
miałem zostać …
snułem plany…
potem się okazało
że tak naprawdę
chcę jeździć traktorem
i pisać wiersze
i że nic więcej
mi
nie trzeba
.
byliśmy tak młodzi…
na randkę przyszedłem
w skórzanej kurtce ojca
o dwa numery za dużej
śmiałaś się
było mi głupio
lecz teraz już wiem
że tylko co do
Ciebie
nigdy się nie
myliłem
.

NIE MA GO

.

Pustka

która zostaje

gdy odejdzie przyjaciel

jest okrutna

nie odbiera zmysłów

lecz serce zakuwa

w stalowe obręcze

gdy o zmierzchu zobaczysz

cudowną poświatę

na zatoce

zapomnisz się

odwrócisz

zawołasz w zachwycie

patrz jaka cudna … !

lecz co ja …?

do kogo …?

i westchniesz

zwiesisz głowę

pójdziesz dalej

sam

tak własnie wygląda

ta pustka

co zostaje

gdy odejdzie

przyjaciel

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

mal: ”Man Fishing” by Graham Berry

POWIEDZ MU, ŻE GO KOCHASZ


.

Powiedz mu 

że go kochasz

choć to zwyczajny

drwal

powiedz mu 

że go kochasz

dopóki ma jeszcze

takie mocne dłonie

dopóki jest gotów

karczować dla Ciebie

księżycowe ścieżki 

w najciemniejszym lesie

powiedz mu 

że go kochasz

bo przecież 

on tylko dla Ciebie 

pali to ognisko 

i nosi wodę z potoku

powiedz mu 

że go kochasz

bo tego mu trzeba

chociaż nie mówi wierszem

i nigdy nie był

w operze

powiedz mu 

że go kochasz

zobaczysz

będzie się cieszył

jak dziecko

.

.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
mal: Piotr Naliwajko „sorry”

MASKI


.

Zaryglowałem drzwi
nareszcie w domu
sam
teraz tylko dotrzeć
do łazienki
obmyć ręce i twarz
w zimnej wodzie
idąc przez długi
ciemny korytarz
kolejno zdejmuję
maski
dziś już nie będą potrzebne
maska czułego brutala
i bezwzględnego elfa
woalka tajemniczości
przyłbica pewności siebie
spadają na podłogę
jedna za drugą
byle dotrzeć
do tej łazienki
odetchnąć
nareszcie umyć ręce
i twarz
w lodowatej wodzie
powleczone lukrem szczerości
oblicze gorliwego sługi
wieszam na gwoździu
obok krzyża
cynicznego wesołka
zdzieram niczym tapetę
i ciskam w kąt
wierny kochanek
to tylko silikon
ląduje w koszu
na brudną bieliznę
zrzucam je wszystkie
te maski
wchodzę do łazienki
i staję przed lustrem
by w lodowatej wodzie umyć
ręce
bo do umycia
mam już tylko
ręce
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
.
..
fot: Brandon Stanton “marooned on the subway” z albumu “Humans of New York”