.
_
Nasz ogrodnik
skacze po drzewach jak małpa
ale kiedy nie skacze
kiedy zbiera gałązki
wciąż ma na głowie swój kask
kiedy idzie zapalić
i gdy bawi się z kotem
wciąż ma na głowie ten kask
a w południe
wsiada do swego auta
i je lunch
w tym kasku na głowie
unosi jedynie siatkową
przyłbicę
i je
godnie
powściągliwie
jak żołnierz
jak astronauta
jak pilot F-16
jacyż jesteśmy bezbronni
i nadzy
bez tych naszych gadgetów
bez naszych kasków
gitar
portfeli
i psów
myślę sobie
i wyskakuję z kolejnym
wierszem
jak z tarczą
.
.
.
.







